jednak ON cierpial?nigdy nie chcial wyjezdzac?a jednak BOG tego chcial,akurat ni
mialam sen... piekny sen... a w nim MY... szczesliwi jak kiedys...
snilo mi sie ze wrocil...
ze znowu sprawil ze bylam najszczesliwsza osoba pod sloncem...
ale to tylko sen...
i teraz chcialabym isc dalej spac... aby trwac w tym stanie... stanie radosci... szczescia... nieokreslonego blizej uczucia uniesienia...
pocieszam sie tym ze moze sen sie spelni...
przetrwac jeszcze miesiac... i prosze Boga aby on nie zmienil decyzji... aby przylecial...
nie myslalam ze tesknota moze tak bardzo umacniac uczucie... a jednak... z dnia na dzien tesknie bardziej... kocham bardziej...
ciezko jest zyc bez Niego... ale warto czekac bo wierze ze znow nadejda piekne dni... bo chcialabym przezywac z nim piekne dni przez cale zycie!!! on jest wszystkim czego pragne!!!
kocham Cie P. !!!!!!
2005-03-17 17:23:57 skomentuj (6)